Uzależnienie od technologii – co trzeba wiedzieć?

21.01.2020

Photo by You X Ventures on Unsplash


Zmęczenie i rozkojarzenie na lekcji, nerwowe patrzenie w ekran telefonu – to wszystko może zwiastować problemy związane z uzależnieniem dziecka od technologii. O takie uzależnienie jest niezwykle łatwo – młody organizm dostaje mnóstwo interesujących bodźców. Oto na wyciągnięcie ręki są wszelkie obrazy i dźwięki, ale również możliwość błyskawicznej interakcji z innymi użytkownikami. Dopełniając to elementem rywalizacji (gry i aplikacje), mamy bardzo kuszący produkt końcowy. Coś od czego trudno się oderwać. Rzeczywistość nie jest bowiem, aż tak idealna.

Uzależnienie od technologii – globalny problem społeczny

Uzależnienie od technologii nie jest przejawem niesubordynacji ucznia, ale tego, że udało mu się wpaść w nałóg, który dotyka dziesiątki dzieci.  Fonoholizm to uzależnienie od telefonu, które może okazać się bardzo niebezpieczne. Pierwszym objawem będzie wyraźne rozdrażnienie ucznia, który musi odłożyć telefon. Gdyby zapytać go o samopoczucie, przyznałby, że odczuwa silny dyskomfort. Po prostu musi mieć go w ręce. Pierwszym krokiem w takiej sytuacji powinna być rozmowa w cztery oczy, a także nakreślenie problemu rodzicom.

Nadmierne uzależnienie od telefonu powoduje wykluczenie społeczne – zamiast swobodnie i bezpośrednio rozmawiać – dzieci wolą pisać do siebie za pomocą komunikatorów. I chociaż z jednej strony to niewątpliwy znak czasu, z drugiej na etapie silnego uzależnienia, zanika chęć spotkania się „w reaulu”. Utrata telefonu wydaje się być prawdziwą tragedią, bez szukania racjonalnego rozwiązania tej sytuacji (zakupu lub pożyczenia nowego aparatu). W tej sytuacji najlepiej na spokojnie porozmawiać z rodzicami lub skierować sprawę do szkolnego psychologa. Błędne koło da się przerwać, ale z pomocą fachowca, bez zbędnych nacisków. Udowadniania na siłę swojej racji, zwłaszcza popieranej życiowym doświadczeniem, przyniesie odwrotny efekt od zamierzonego. Pomoc psychologa pozwoli dziecku m.in. uwolnić się od lęku, który doświadcza, kiedy zostaje pozbawione telefonu.

Młodsze dzieci a uzależnienia

Trochę inaczej sytuacja przedstawia się w okresie wczesnoszkolnym. Nie każde dziecko przynosi do szkoły telefon, wiele też potrafi bez problemu schować go do plecaka. Ciągle bezpośrednia zabawa z drugim dzieckiem ma duży priorytet. Młodsze dzieci łatwiej również respektują przyjęte w szkole  normy, co jednak nie oznacza, że problem uzależnienia od technologii ich nie dotyka. Często korzenie tych kłopotów leżą w domu rodzinnym. Coraz większy brak rodzin wielopokoleniowych, gdzie starsi opiekowali się młodszymi, a wnuki czuły się także potrzebne, sprawia, że dzieci szukają alternatywnych zajęć. Często muszą spędzać czas same i odpowiednio go zorganizować. Najprościej jest skorzystać z nowoczesnych technologii – telefonów komórkowych i tabletów. Rodzice odetchną z ulgą, bo dziecko w spokoju zajmuje się oglądaniem filmików czy graniem w gry. W efekcie prosto po szkole dziecko zasiada przed komputerem lub z telefonem w ręce i tak spędza kilka godzin.

Efekty takich uzależnień to przemęczenie i dekoncentracja na lekcji. Poza tym ma trudności w zapamiętywaniu oraz odrabianiu lekcji. Często występują u niego huśtawki emocjonalne i rozdrażnienie – analogicznie do syndromu odstawienia od używek w przypadku dorosłych osób.

Bardzo dużo daje rozmowa, ale również wskazanie rodzicom alternatywnych form spędzania czasu z dzieckiem. Należy przy tym pamiętać, że dziecko nie jest winne całej sytuacji. Środowisko, w którym żyjemy w dużym stopniu promuje nieustanny kontakt z technologiami. Skoro tak wielu rodzicom trudno się jest oprzeć, trudno winić uczniów. Rozmowa oraz zapewnienie odpowiedniego wsparcia, to pierwszy krok do wyjścia z uzależnień.

Autorka: Anna Starek-Wróbel


Inne teksty, które mogą cię zainteresować

Wady i zalety nowych technologii

Nowe media i nowe nastolatki – co to oznacza dla nauczyciela?