Krótkie strategie na offline #cyfrowydetoks

23.04.2020


Na blogu dużo czasu poświęcamy zachowaniu równowagi. Ciało i psychika działają zdecydowanie lepiej, jeśli czas spędzony przed ekranem równoważymy innymi aktywnościami. Dziś przyjrzymy się paru krótkim strategiom na offline.

Warto pamiętać o potrzebach ciała, o tym że lepiej się czujemy, jeśli organizm jest odpowiednio wyspany, najedzony i nawodniony, a także wybiegany. Ten ostatni punkt zawsze powoduje mój uśmiech. Pisząc wybiegany, nie myślę, o maratonie. Nie mam również na myśli treningu siłowego (chociaż oczywiście mamy różne potrzeby). Myślę o regularnym ruchu. To może być spacer, rozciąganie, tabata, albo joga – najważniejsze żeby poświęcić czas i uwagę aktywności fizycznej. Warto również pamiętać o tym, że człowiek jest istotą społeczną i żeby dobrze się rozwijać potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi w świecie rzeczywistym. Potrzebuje dotyku, uśmiechu, rozmowy oraz bliskości.

Ale przecież miało być o strategiach na cyfrowy detoks, a ja piszę o potrzebach ciała. Nie bez przyczyny. Pracując nad czymś intensywnie często zapominamy o tym, że trzeba zjeść. Zamiast położyć się do łóżka i spokojnie odpocząć, często jeszcze przed snem patrzymy w telefon. A Zamiast spotkać się z przyjaciółmi wysyłamy wiadomości na komunikatorach – bo pracujemy, realizujemy projekty, robimy ważne rzeczy, patrzymy w ekrany. Warto przyjrzeć się temu ile czasu rzeczywiście poświęcamy narzędziom elektronicznym. I to w zasadzie jest pierwszy krok do detoksu. Odpowiedzenie sobie na pytanie:

Ile czasu codziennie poświęcam narzędziom elektronicznym?

Jeśli chcecie możecie zainstalować sobie w telefonie aplikację monitorującą aktywność i zebrać dane z całego tygodnia. Z faktami ciężko się dyskutuje 😉 Zobaczycie wtedy czarno na białym, jak się sprawy mają. Ale nie zapomnijcie przy tym o czasie spędzonym przed komputerem w pracy – on też liczy się jako czas ekranowy.

Jeśli macie już tę informację i chcecie zapanować trochę nad ekranami w domu, to świetnym sposobem jest wprowadzenie kilku zasad dotyczących Internetu dla wszystkich lokatorów. W jaki sposób to zrobić? Odpowiedź znajdziecie w tekście Zofii Kortas (Link znajdziecie pod tym tekstem).

Krótkie strategie na offline: 2 godziny codziennie

Jeśli chodzi o cyfrowy detoks, to jest co najmniej kilka strategii na to w jaki sposób go przeprowadzać. Najmniej inwazyjne jest wyznaczenie sobie dwóch godzin w ciągu dnia bez Internetu. Zaglądamy do kalendarza i codziennie wyznaczamy sobie okno bez sieci np. od 17:00 do 19:00, odkładamy telefon do torby, zamykamy i zajmujemy się innymi aktywnościami: czytamy, rozmawiamy z rodziną, gotujemy, szorujemy psa, poświęcamy czas dzieciom… wiecie, żyjemy 😉

Ktoś pewnie zapyta: po co to robić?

Przecież wszystkie te rzeczy wykonuję codziennie, nie potrzebuję wcale zamykać telefonu w szafie. Śpieszę z odpowiedzią. Urządzenia ekranowe mają wielką moc angażowania naszej uwagi i rozpraszania jej. Warto zrobić eksperyment i sprawdzić w jaki sposób będą wyglądały nasze codzienne sytuacje bez telefonu w zasięgu wzroku i słuchu. Zasada dwóch godzin dziennie bez telefonu jest również wyjątkowo dobra dla naszego układu nerwowego, który w tym czasie nie jest bombardowany bodźcami i dzięki temu może odpocząć. Zanim wprowadzisz tę zasadę warto pamiętać o poinformowaniu najbliższego otoczenia, że będziesz niedostępny przez określony czas w ciągu dnia.

Krótkie strategie na offline: Jeden dzień w tygodniu

Kolejną krótką strategią na offline jest ustalenie jednego dnia bez urządzeń ekranowych w domu. Wspólnie z domownikami wybieramy dzień i ustalamy, że nie będziemy korzystać tego dnia z komputera, telefonu, telewizora. Można wyłączyć dźwięk w telefonach i położyć je w jednym miejscu w domu. Można też wyłączyć tylko powiadomienia z mediów społecznościowych i zostawić telefonom ich podstawową funkcję – wykonywania połączeń głosowych.

A gdy już to zrobimy, to możemy zająć się innymi aktywnościami. Wiele osób mówi o tym, że jeden dzień bez telefonu to prawdziwe wyzwanie, że nie wyobrażają sobie takiego przedsięwzięcia… zamiast koncentrować się na przeszkodach i kłopotach, które mogą się pojawić przeniosłabym uwagę na to, co dobrego przynosi nam nowa sytuacja. Ile fajnych rzeczy możemy dziś zrobić. Jeśli obawiacie się, że to może być trudne doświadczenie, warto wcześniej pomyśleć jak zaplanować taki dzień. Można wygospodarować trochę czasu na wspólne aktywności takie jak gotowanie, jedzenie, granie w planszówki, rozmowy. Można postanowić, że przez część dnia będziemy uczyć się nowych rzeczy. To może być również taki czas, kiedy każdy z domowników zajmuje się swoimi rzeczami, a wieczorem spotkacie się przy stole i opowiecie sobie o nowych doświadczeniach. Pomysły na aktywności znajdziecie w jednym z moich poprzednich tekstów (link wrzucę na dole).

Po co nam jeden dzień bez sieci w tygodniu?

Żeby odpocząć, złapać oddech, zrelaksować swój mózg. Skoncentrować się na innych aktywnościach. Żebyśmy mieli szansę przenieść swoją uwagę na potrzeby naszego ciała, oraz relacje społeczne. Żeby nic nas nie rozpraszało. Moim zdaniem warto spróbować i zobaczyć, jak nam będzie w tej sytuacji. Może się okazać, że to jest świetne doświadczenie, które przyniesie dużo dobra i na przykład zmieni się w tradycję? Tego Wam życzę 🙂

Autorka: Paula Kielar


Źródła: Anders Hansen, Wyloguj swój mózg, Wyd. Znak 2020.


Inne teksty, które mogą cię zainteresować

Czas w Internecie – jak nad tym panować? 5 prostych zasad

Co robić, kiedy nie korzystamy z Internetów?