Rodzinny harmonogram korzystania z Internetu

11.02.2020

Photo by Paweł Czerwiński on Unsplash


Internet jest obecnie czymś tak powszechnym, że trudno wyobrazić sobie świat bez stałego dostępu do sieci. Dotyczy to zarówno rodziców jak i ich dzieci. Jest niezbędny w pracy, zapewnia dostęp do wiadomości, muzyki i filmów, daje ogromne możliwości komunikacji z innymi. I choć niesie ze sobą także zagrożenia, nie sposób całkowicie usunąć go z naszego życia. Warto jednak spróbować ująć korzystanie z Internetu w rozsądne ramy – szczególnie jeśli w rodzinie są dzieci lub nastolatki.

Wśród nastolatków często można usłyszeć, że „dom jest tam, gdzie telefon łączy się z wi-fi”. Pokazuje to, jak ważny dla dzieci jest nieograniczony dostęp do sieci. Jak podaje Fundacja „Dajemy Dzieciom Siłę”, aż 30% nastolatków pozostaje online cały czas niezależnie od miejsca pobytu, a 93,4% codziennie korzysta z Internetu w domu. Wskazując na zagrożenia z tym związane, Fundacja przytacza też statystyki, z których wynika, że niemal 32% polskich dzieci w wieku 7–18 lat miało kontakt z erotyką i pornografią w Internecie [1]. Skoro jednak Internetu nie można dzieciom zakazać, jak zapewnić im bezpieczeństwo w sieci?

Czego nie powinniśmy robić?

Zacznijmy od tego, czego jako rodzice nie powinniśmy robić. Najmłodsze dzieci, w wieku do 2 lat, nie powinny one w ogóle mieć dostępu do Internetu. Dzieci w wieku 2–7 lat mogą korzystać z sieci, ale w bardzo ograniczonym zakresie. W ich przypadku warto ustalić limit, np. 30 minut dziennie, który można stopniowo zwiększać wraz z dorastaniem dziecka. Warto też pamiętać, że dzieci, które nie umieją jeszcze czytać i pisać, korzystają z sieci w sposób raczej bierny. Są jedynie odbiorcami treści obrazkowych i filmowych.

Dopiero wraz z umiejętnością czytania i pisania mogą używać Internetu w bardziej aktywny sposób, np. w celach edukacyjnych. Drugą ważną kwestią jest wykorzystywanie Internetu, żeby nagrodzić lub ukarać dziecko. Popularne „zabieranie wi-fi” nastolatkowi po to, by ukarać go np. za kiepskie oceny lub zbyt późny powrót do domu, mija się z celem. W ten sposób kreujemy bowiem sytuację, w której Internet staje się zakazanym, a więc tym bardziej pożądanym owocem.

Dlatego zarówno czas przed ekranem, jak i zasady bezpieczeństwa w Internecie najlepiej ustalić wspólnie z dziećmi, tworząc rodzinny harmonogram korzystania z sieci. To szczególnie ważne w przypadku nastolatków, których nie jesteśmy w stanie kontrolować przez cały czas. Stworzenie harmonogramu powinna poprzedzać rozmowa z wszystkimi członkami rodziny, podczas której wyjaśnimy dzieciom, czemu mają służyć ograniczenia i dlaczego zasady są różne dla dzieci w różnym wieku, a jeszcze inne dla dorosłych. Być może nie uda się stworzyć harmonogramu przy pierwszej rozmowie, ale warto wówczas wrócić do tematu. Chodzi o to, by dzieci czuły, że również mają wpływ na tworzenie zasad korzystania z sieci, a nie zostały im one narzucone przez rodziców.

Zbieramy życzenia, rozmawiamy o potrzebach, określamy miejsce i czas

Dobrym punktem wyjścia może być zebranie „życzeń” dotyczących Internetu od wszystkich członków rodziny. Nastolatek może np. powiedzieć, że chciałby mieć stały i nieograniczony dostęp do sieci, a rodzic – że zależy mu na tym, aby weekendy były czasem wolnym od Internetu. Dzięki temu możliwe będzie wypracowanie wspólnego harmonogramu, powstałego poprzez stopniowe zbliżanie do siebie stanowisk poszczególnych osób. Harmonogram powinien być możliwie jak najbardziej szczegółowy. Nie wystarczy określenie czasu korzystania z Internetu dziennie. Dobrym sposobem jest rozpisanie poszczególnych aktywności. Godzinę przeznaczam na grę, godzinę na oglądanie filmów, godzinę na wyszukiwanie informacji niezbędnych do szkoły itd. Warto dodać też uniwersalne zasady obowiązujące wszystkich członków rodziny. Takie jak niekorzystanie z Internetu na godzinę przed snem, albo jeden dzień w tygodniu całkowicie bez Internetu.

Określamy zasady bezpieczeństwa

Kolejnym krokiem jest określenie zasad bezpieczeństwa w sieci. Przede wszystkim chodzi tutaj o wytłumaczenie dzieciom, że nie powinny udostępniać w sieci swoich danych szczególnie nowo poznanym osobom. Dotyczy to adresu, numeru telefonu, numerów identyfikacyjnych. Nie chodzi o straszenie, ale o podkreślenie, że w Internecie nie zawsze każdy jest tym, za kogo się podaje. Jeśli – mimo filtrów rodzicielskich – dziecko trafi na strony z pornografią czy przemocą, powinno wiedzieć, że może powiedzieć o tym rodzicom. Starsze dzieci, które mają swoje profile w social mediach, warto uczulić, by nie dodawały obraźliwych komentarzy albo niestosownych zdjęć.

Podpisujemy naszą domową umowę

Wszystkie zasady spisujemy na dużej kartce i prosimy o podpis każdego członka rodziny. Dobrze jest też powiesić je w widocznym miejscu, aby zawsze łatwo było się do nich odwołać. Samo egzekwowanie zasad także będzie wspólnym obowiązkiem. Najlepiej, by każdy członek rodziny pilnował pozostałych – wtedy dzieci również poczują się odpowiedzialne za realizację harmonogramu.

Autorka: Zofia Kortas


Źródła: [1] http://www.dzieckowsieci.pl/


Inne teksty, które mogą cię zainteresować

Jak zapanować nad czasem w internecie? 5 prostych zasad

Czas w mediach – dlaczego warto go limitować?

Harmonogram korzystania z Internetu. Parę słów o przeszkodach.