Harmonogram korzystania z Internetu. Parę słów o przeszkodach.

09.06.2020

Photo by James Pond on Unsplash


Internet to nie tylko zagrożenia. Choć często się na nich skupiamy – to także niewyczerpane źródło wiedzy, możliwość kontaktu z ludźmi, edukacja i rozrywka. Aby wszyscy członkowie rodziny mogli z niego bezpiecznie korzystać, warto stworzyć rodzinny harmonogram korzystania z sieci. Pisaliśmy już o tym, jak to zrobić, a dziś zajmiemy się innymi kwestiami związanymi z takim harmonogramem. Jakie przeszkody mogą pojawić się podczas jego tworzenia i stosowania oraz jak reagować, jeśli harmonogram nie jest przestrzegany?

Precyzyjnie określamy zadania online

Rodzinny „media plan”, czyli harmonogram internetowy, określa nie tylko czas przeznaczony na korzystanie z Internetu przez wszystkich członków rodziny, ale także poszczególne rodzaje aktywności w sieci. Wszystkie rzeczy, które planujemy powinny być opisane precyzyjnie, a także dostosowane do wieku użytkowników. Siła oddziaływania takiego media planu bierze się stąd, że w jego tworzenie zaangażowana jest cała rodzina, łącznie z dziećmi. Dzięki temu nie mają one poczucia, że zasady zostały im narzucone przez rodziców. Mimo to czasem harmonogram może okazać się niewypałem. Jak się przed tym ustrzec?

Razem tworzymy reguły

Wszystkie reguły powinny być jasno i szczegółowo sformułowane. Zbyt ogólne i niejasne stwierdzenia będą prowokowały do nadużyć i kłótni o interpretację. Dlatego tak ważne jest, by w tworzenie media planu zaangażować dzieci. Musimy mieć pewność, że rozumieją zasady i zgadzają się na nie. Unikajmy też elementów subiektywnych i wymagających oceny. Nie powinniśmy wymagać od 10-latka, by „dokonywał dobrych wyborów w sieci”. Po pierwsze, będzie mu trudno ocenić, czy dany wybór był „dobry”. Po drugie, to bardzo subiektywne kryterium, które dla każdego może oznaczać coś innego.

Zrozumiałe dla wszystkich zasady mają również kolejną zaletę – w przypadku ich złamania pozwalają rodzicom zachować neutralność i wyegzekwować konsekwencje. Jasne reguły nie stanowią pretekstu do kłótni czy prób „negocjacji” ustalonych wcześniej warunków. Warto też pamiętać, że obowiązujące najmłodszych zasady powinny zmieniać się wraz z tym, jak dzieci stają się starsze. Dobrze jest uwzględniać zmieniające się okoliczności. To znaczy, że w okresie nauczania zdalnego dawniej określone ilości czasu spędzanego przed ekranem nie będą już adekwatne. Jednak tym, co w najwyższym stopniu decyduje o powodzeniu lub nie rodzinnego harmonogramu, jest wyciąganie przez rodziców konsekwencji z jego nieprzestrzegania. Tak jak w wielu innych aspektach wychowania, „konsekwencja” jest tu słowem kluczem.

Kiedy dzieci kłamią?

Przede wszystkim konsekwencje nieprzestrzegania harmonogramu powinny zostać określone w już momencie jego powstawania i to w taki sposób, by były jednoznaczne. Mogą też być skonstruowane w sposób kumulatywny. Przykładowo, naruszenie zasady niekorzystania z Internetu na godzinę przed snem może skutkować odebraniem dostępu do sieci na jeden dzień. Kolejne naruszenie będzie powodować brak dostępu do Internetu przez tydzień, trzecie – przez dwa tygodnie itd. Rzecz jasna, dotkliwość i czas trwania kar można dostosować do rodzinnych ustaleń. Kara może polegać na odebraniu dostępu tylko do mediów społecznościowych, a nawet w trakcie trwania szlabanu rodzic może pozwolić dziecku na krótki, kilkuminutowy przegląd tego, co się dzieje w sieci – aby nie czuło się całkowicie wykluczone. To ważne, ponieważ jednym z głównych powodów, dla których dzieci okłamują rodziców i naruszają obowiązujące w domu zasady, jest obawa przed całkowitą utratą dostępu do sieci.

Konsekwencje to również nagrody

Z drugiej strony zasady określone w media planie nie mogą być zbyt sztywne. Jeśli widzisz, że Twoje dziecko korzysta z Internetu w sposób odpowiedzialny i zgodny z umową, możesz stopniowo rozszerzać zakres dozwolonych w sieci aktywności. Dzięki temu dajesz mu szansę, by stało się bardziej odpowiedzialne, a tym samym – dojrzałe. Umowę warto dostosowywać także do wyższego wieku dziecka oraz nowinek technicznych, np. popularnych nowych aplikacji czy serwisów społecznościowych.

Autorka: Zofia Kortas


Źródła: Oprac. na podst.: J. Miner, Smartfonowe dzieciaki. Dla rodziców, których dzieci wychowują się w świecie smartfonów, 2020.


Inne teksty, które mogą cię zainteresować

Rodzinny harmonogram korzystania z Internetu

Czas w Internecie – jak nad nim zapanować? 5 prostych zasad

Telewizor vs. telefon – czy jest różnica?

W poszukiwaniu czasu online – czyli dzień według potrzeb