Czym są bufory czasowe i jak je tworzyć w nauczaniu zdalnym?

21.10.2020

Photo by Annie Spratt on Unsplash


Jedną z zalet prowadzenia zajęć edukacyjnych w tradycyjny sposób, czyli w szkolnej sali, jest to, że nauczyciel jest w stanie dość dokładnie ocenić czas potrzebny na omówienie poszczególnych zagadnień. Może także na bieżąco reagować na wszelkie czynniki zaburzające przebieg lekcji, oraz im zapobiegać. Jeśli coś wydarza się podczas lekcji, to ma to taki sam wpływ na wszystkich uczniów, bo wydarza się w obecności całej nauczanej grupy.

Nauczanie zdalne wprowadza liczne trudności, z którymi do tej pory polskie szkolnictwo nigdy się nie zetknęło. Dotyczy to zarówno nauczycieli, jak i uczniów, a także rodziców. Mocniej ujawniają się różnice majątkowe albo dotyczące miejsca zamieszkania. Te pierwsze znajdują odbicie chociażby w jakoś sprzętu, jakiego może używać dziecko (część rodzin dysponuje nowoczesnymi, mało zawodnymi komputerami, często każdy członek rodziny ma własnego laptopa. Inni mają słabsze, albo stare komputery, które często się zawieszają).

Bardzo ważny jest również dostęp do Internetu (wystarczy, że część dzieci mieszka w blokach w centrum miasta i ma dostęp do szybkiego łącza, a część w domkach jednorodzinnych na obrzeżach miejscowości albo na wsi, gdzie mają dostęp tylko do sieci radiowej. To sprawia, że dzieci mieszkające w centrum mają dostęp do łącza o prędkości pobierania danych 100 Mb/s lub większej, a wysyłania – 10 Mb/s lub większej, a te z peryferii czy ze wsi muszą korzystać z dziesięciokrotnie słabszych łączy, które są podczas lekcji dodatkowo maksymalnie obciążone).

Co w takiej sytuacji zrobić? Warto zapewnić wszystkim uczniom możliwość dostępu do edukacji, bez względu na to jakie mają możliwości techniczne. I można to zrobić korzystając między innymi z tak zwanych buforów czasowych.

Kilka słów o buforach czasowych

Stosowanie tak zwanych buforów czasowych to metoda zaczerpnięta z zarządzania projektami. Czym jest bufor czasowy? Inaczej mówiąc, to po prostu rezerwa czasowa gwarantująca, że określony materiał da się zrealizować w sposób wcześniej zaplanowany. Skąd brać ten czas, skoro mamy do zrealizowania przeładowane programy nauczania, które nie zostały dostosowane do możliwości nauczania zdalnego?

Gdzie szukać buforów czasowych?

Zatrzymajmy się i rozejrzyjmy dookoła. Zastanówmy się co jest możliwe w tej konkretnej sytuacji? Jak możemy pomóc sobie i swoim uczniom? Może jedną z metod mogłoby być podzielenie klasy na zespoły. Następnie zadanie każdemu z nich określonego zadania, które jest związane z tematem zajęć. Każdy z zespołów może na przykład:

  • przygotować referat na wybrany temat (prezentację lektury lub koncepcji, zagadnienia, teorii),
  • przygotować prezentację,
  • zaprezentować przygotowane treści klasie w wyznaczonym czasie, albo przygotować nagranie.

Dzięki takiemu rozwiązaniu uczniowie będą mogli pracować w sposób asynchroniczny. Sami będą mogli wybrać czas, który poświęcą na konkretne rzeczy związane z projektem. Takie rozwiązanie pozwala również dostosować proces realizacji zadań do swoich możliwości sprzętowych, a ponadto zmusza do:`

  • pracy zespołowej,
  • odpowiedzialności za siebie i grupę,
  • wyszukiwania i analizy informacji,
  • kreatywne wykorzystanie narzędzi cyfrowych,
  • nauki prezentowania.

Korzyści Nauczyciela

Nauczyciel również może skorzystać na wprowadzeniu takiego rozwiązania. Staje się wtedy bardziej moderatorem sytuacji edukacyjnej, który pozwala swoim uczniom na poszukiwania i towarzyszy im w różnego rodzaju odkryciach. To go oczywiście nie zwalnia zupełnie z prowadzenia zajęć – ale pozwala prowadzić je w inny sposób.

Wykorzystując narzędzia z metody edukacji asynchronicznej tworzymy sobie marginesy czasu. Dzięki temu uczniowie dostają możliwość pracy w zespołach w dogodnym dla siebie czasie i brak możliwości przerzucenia odpowiedzialności:

  • na słabe połączenie z Internetem,
  • brak możliwości podpięcia do aplikacji.

Oraz wiele innych wymówek oraz powodów, które często można usłyszeć na lekcjach prowadzonych online.

Pamiętajmy również o tym, że sama zmiana trybu nauki na wersję zdalną jest stresem – bo każda zmiana nim jest. Wszyscy w ostatnich miesiącach jesteśmy pod większą presją. Przeżywamy rozmaite napięcia i lęki związane z pandemią. Bądźmy dla siebie wyrozumiali, bądźmy wyrozumiali dla uczniów. Okazujmy sobie życzliwość. Uwierzmy w siebie nawzajem – w swoje dobre intencje i w to, że nie jesteśmy swoimi wrogami. Szukajmy w tej sytuacji możliwości, a nie ograniczeń. Sama zmiana podejścia często otwiera nowe przestrzenie. Pozawala inaczej spojrzeć. Odwrócić sytuację.

Autorki: Anna Starek – Wróbel i Paula Kielar


Inne teksty, które mogą cię zainteresować

Planowanie w nauczaniu zdalnym – dlaczego warto?

Lekcja trwa 45 minut. A dlaczego?

Świat sztuki cyfrowej. Wycieczka po narzędziach.